Kamasutra — prastara sztuka kochania cz. 2

1
827
Rate this post

W kulturze europejskiej notuje się wzrost zainteresowania spuścizną Wschodu. Chętnie wykorzystujemy jogę, akupunkturę, masaże ajurwedyjskie. Służą nam jako medycyna alternatywna. Dlaczego zatem nie potraktować kamasutry, jako erotycznej nauki, której wcielenie w życie będzie idealnym lekiem na frustrację?

Kamasutra wzbogaca akt seksualny o bogatą oprawę: dobór miejsca i przygotowania partnerów. Bardziej niż na penetracji skupia się na wzajemnych pieszczotach i przepływie uczuć. To seks głębszy, zawierający nie tylko erotyczne spełnienie, ale także zaspokojenie potrzeby bliskości zarówno cielesnej jak i duchowej.

Seks w świecie Zachodu często zdominowany jest przez pośpiech i rutynę. To właśnie znudzenie uprawianiem miłości z dotychczasowym partnerem najczęściej decyduje o erotycznej zdradzie. Chociaż w zamierzchłych Indiach nie pochwalano posiadania wielu partnerów, to wiadomo było, że monogamia należała wówczas do wyjątków. Obecnie mnogość pozycji w kamasutrze gwarantuje, że sypialniane życie ożywi się, a w kochankach na nowo rozbudzi się namiętność i zapomną o zdradzie.

Zdrada odbywała się na płaszczyźnie genitalnej. Ciekawy pomysł mieli Grecy, w których języku „łechtaczka” oznacza „klucz”. Cóż za piękna metafora! Kobiecy organ przyjemności jako klucz do bramy rozkoszy. Panowie powinni sobie wziąć do serca tę wskazówkę.

Skoro już o genitaliach mowa; do ciekawostek należy fakt, że już w I w.n.e. sporządzano mikstury, które miały powiększać rozmiar członka i wydłużać czas erekcji. Już wtedy Hindusi usiłowali poprawić naturę. Jedną z metod oszukania biologii było przywiązywanie kamienia do członka. Jaki były rezultaty tego zabiegu – nie wiadomo, ale nie radzę tego próbować w domu.

Kamasutra w swoim spojrzeniu na seks uwzględnia znacznie więcej niż nasze rodzime książki dotyczące miłości. „Księga miłości” uczy, że kobietę traktować się powinno jak boginię, także w łóżku należy jej oddawać cześć. Najlepszym sposobem na to jest sprawienie, że partnerka czuje się zarówno pożądana jak i adorowana. Takie poczucie można jej dać stymulując dłońmi, językiem lub ustami obszary ciała, które wyszczególnione są na mapie kamasutry. Do tych rejonów należą: skóra za uszami, czoło, policzki, oczy, podbródek. Powinno się poświęcać dużo czasu i uwagi na odkrywanie czułych miejsc i analizowanie własnych reakcji na bodziec, jakim jest dotyk partnera

Kamasutra zaznacza, że intymne spotkanie powinno zostać poprzedzone czynnościami, jakie zwykle w świecie Zachodu poprzedzają randkę oraz rozmową o charakterze flirtu. Traktat oddziela mechaniczne, przygodne stosunki od uprawiania miłości, któremu nadaje rangę wysublimowanej sztuki. Księga najwyżej ceni ten rodzaj miłości, w której partnerzy są równi. Równe i najbardziej optymalne są połączenia: łania + królik, klacz + ogier, słonica + byk. Kryterium podziału na grupy są  oczywiście  gabaryty i waga. Gdy równowaga nie jest zachowana, traktat proponuje specjalne, eliminujące różnice masy pozycje.

Pozycja na dziś — „motyl”

Kobieta leży na brzegu łóżka. Między jej szeroko rozstawionymi nogami klęczy partner. Takie ułożenie zapewnia dużą porcję pieszczot dla kobiety. Mężczyzna ma obie ręce wolne, może stymulować łechtaczkę, która — jak wspomnieliśmy jest kluczem do kobiecej przyjemności. Dodatkową zaletą jest głęboka penetracja i kontakt wzrokowy partnerów, a więc łatwiejsze dzielenie się emocjami oraz dodatkowe podniecenie płynące z patrzenia na mimikę kochanka. Pozycja jest łatwa i umożliwia częste zmiany tempa, co przeciwdziała przedwczesnemu wytryskowi.

1 KOMENTARZ

  1. Ciekawy artykuł, który przedstawia nam kolejne tajemnice Kamasutry. Bardzo doceniam bogatą wiedzę autora na temat tej prastarej sztuki kochania. Jednakże brakuje mi bardziej praktycznych wskazówek dotyczących stosowania różnych pozycji i technik opisanych w Kamasutrze. Może warto byłoby rozwinąć ten temat w kolejnych częściach artykułu? Ogólnie rzecz biorąc, bardzo interesujące i pouczające czytadło.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.